Przewodnik edukacyjny
Człowiek uczy się przez całe życie
Polecamy
  • PolBAN - Busines Angels Club
  • linkedin
  • Studia podyplomowe
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • merlin.pl - księgarnia internetowa
  • Portal Innowacji
  • Portal Medyczny MEDtube
Wersja do druku

Aktualności

2014-12-07 Umysł medytującego
Kiedy stowarzyszenie neuronaukowców poprosiło Tenzina Gjaco, XIV Dalaj Lamę, by wygłosił przemówienie na dorocznym spotkaniu w Waszyngtonie w 2005 roku, kilkuset członków stowarzyszenia wniosło petycję o wycofanie zaproszenia. Konferencja naukowa nie była, w ich odczuciu, odpowiednim miejscem dla przywódcy religijnego. Tymczasem to właśnie on postawił prowokujące i w rezultacie produktywne pytanie. „Jaki związek – spytał – może zachodzić między buddyzmem, starożytną filozoficzną i duchową tradycją Indii a współczesną nauką?”



Dalaj Lama, przedkładający działanie nad retorykę, zaczął już sam znajdować odpowiedzi. W latach 80. wszczął debatę o nauce i buddyzmie, która doprowadziła do utworzenia Mind & Life Institute poświęconego badaniom naukowym nad kontemplacją. W 2000 roku z kolei utworzył subdyscyplinę „kontemplacyjnej neuronauki”, zapraszając naukowców do badań aktywności mózgu mistrzów medytacji – buddystów mających ponad 10 000 godzin praktyki.



Przez prawie 15 lat ponad 100 mnichów i świeckich praktykujących buddystów oraz wielu początkujących medytujących wzięło udział w eksperymentach naukowych na University of Wisconsin w Madison i przynajmniej 19 innych uniwersytetach. Ten tekst jest w gruncie rzeczy wynikiem współpracy pomiędzy dwoma neuronaukowcami z Wisconsin oraz mnichem buddyjskim, który początkowo zajmował się cytologią.



Wyjaśnianie, dlaczego ten sposób trenowania umysłu ma ogromny potencjał w zakresie poznawczym i emocjonalnym, rozpoczęliśmy od porównania skanów mózgu osób mających za sobą dziesiątki tysięcy godzin medytacji ze skanami neofitów i ludzi niemedytujących. Cele medytacji w gruncie rzeczy pokrywają się z wieloma celami psychologii klinicznej, psychiatrii, medycyny i edukacji. Jak zdaje się świadczyć wciąż rosnący materiał badawczy, medytacja może być skuteczna w leczeniu depresji i chronicznego bólu oraz utrzymywaniu dobrego samopoczucia.



Stwierdzenie tych korzyści zbiegło się z niedawnymi odkryciami neuronauki, wskazującymi, że mózg osoby dorosłej nadal może zmieniać się w wyniku doświadczeń. Badania wykazują, że kiedy uczymy się żonglować lub grać na instrumencie muzycznym, nasz mózg ulega zmianom w procesie zwanym neuro­plastycznością. Obszar mózgu, który kontroluje ruch palców skrzypka, staje się coraz większy wraz z postępami w grze na instrumencie. Podobny proces wydaje się zachodzić, kiedy medytujemy. Nic nie zmienia się w otaczającym nas środowisku, ale medytujący steruje umysłem, aby osiągnąć stan wewnętrznego wzbogacenia – wpłynąć na funkcjonowanie mózgu i jego fizyczną strukturę. Dowody wskazują, że medytacja może kształtować obwody neuronalne, korzystnie oddziaływać nie tylko na umysł i mózg, ale i na całe ciało.

żródło: swiatnauki.pl więcej
2014-08-30 Sztuczki z ciekłą liną
Zwija się, kołysze, zgina. Albo płynie zakolami. Strumień miodu, oliwy lub innej lepkiej cieczy zna triki, których fizycy nie umieją dokładnie wytłumaczyć.

Jeżeli ktoś lubi chleb z miodem na śniadanie, bez problemu może wykonać jeden z najprostszych i zarazem najpiękniejszych eksperymentów z fizyki płynów. Wystarczy nabrać nieco miodu na łyżeczkę i przechylić ją kilka centymetrów nad kromką. Cienki strumień spływającego miodu nie zbliża się do powierzchni najkrótszą drogą, ale zaczyna tworzyć spiralną strukturę. Jej podobieństwo do zwoju liny skłoniło pod koniec lat 50. ubiegłego wieku pierwszych badaczy tego zjawiska, George’a Barnesa i Richarda Woodcocka, do nazwania tego zjawiska efektem zwijania ciekłej liny.

Wszyscy trzej od dawna fascynowaliśmy się tym zjawiskiem, ale nie mieliśmy okazji, aby je badać aż do chwili, kiedy mniej więcej 10 lat temu Ribe i Bonn przypadkowo odkryli wspólne zainteresowania podczas konferencji naukowej w Paryżu. W tym czasie Bonn współpracował z Institute for Advanced Studies in Basic Sciences w Zanjan w Iranie. Zaprosiliśmy więc Habibiego i kilku innych irańskich badaczy, a w tym Ramina Golestaniana, Maniyi Malekiego, Yassera Rahmaniego i Seyeda Hossein Hosseiniego, aby dołączyli do naszego zespołu.

Wspólnie opracowaliśmy naukową wersję „śniadaniowego” eksperymentu, w której można było zmieniać różne parametry. Miód zastąpiliśmy olejem silikonowym, który jest dostępny w szerokim zakresie lepkości. Lepkość jest miarą tego, co potocznie nazywamy gęstością płynu: mówi, jaki opór napotyka przepływ na skutek wewnętrznego tarcia. Przyrząd, który skonstruowaliśmy, pozwalał nam zmieniać warunki przepływu (np. szybkość wypływu cieczy ze zbiornika oraz wysokość punktu wypływu) i badać, jak zależy od nich częstotliwość zwijania (szybkość, z jaką opadający strumień tworzy zwoje wokół niewidocznego rdzenia).

Kiedy zaczynaliśmy eksperyment, wydawało się nam, że interesujący nas efekt zalicza się do rodzaju „jest – nie ma”, czyli że zależnie od stworzonych warunków występuje albo nie. Byliśmy zupełnie nieprzygotowani na bogactwo zachowań, które udało się nam zaobserwować. Na przykład, stwierdziliśmy, że jeżeli wypływ jest powolny, to zwiększenie wysokości spowalnia efekt zwijania. Dla większych przepływów okazało się, że jest dokładnie odwrotnie. Zwiększenie wysokości powodowało gwałtowny wzrost częstotliwości zwijania. Co więcej, dla ustalonej wysokości zachowanie ciekłej liny zmieniało się losowo pomiędzy dwoma stanami o różnej częstotliwości zwijania.

Równocześnie z pracą doświadczalną opracowaliśmy model matematyczny, który umożliwiał nam opisanie zachowań cieczy. Punktem wyjścia były newtonowskie równania ruchu dla wiotkiej, ciekłej liny, której długość była dużo większa niż średnica. Na każdy element takiej liny działają dwa podstawowe rodzaje sił: skierowane w dół przyciąganie grawitacyjne oraz wewnętrzna lepkość, czyli siły tarcia. Lina może ulegać trzem różnym rodzajom deformacji: rozciąganiu, zginaniu i skręcaniu. Każdej z tych deformacji towarzyszą przeciwdziałające jej siły lepkości. Kształt liny zależy od wzajemnej relacji pomiędzy siłami oraz od bezwładności cieczy (iloczynu masy i przyspieszenia). Okazało się też, że napięcie powierzchniowe, które dla rzadkich płynów odgrywa ważną rolę, w naszym przypadku miało drugorzędne znaczenie.

Rozwiązanie otrzymanych równań było nie lada wyzwaniem. W podręcznikach na ogół można spotykać zadania, w których warunki brzegowe są dokładnie określone. Studenci mają zbadać, co dzieje się w ograniczonym obszarze. Tymczasem nasza ciekła lina jest przykładem zagadnienia ze swobodnymi warunkami brzegowymi. Ich wyznaczenie staje się częścią problemu, który trzeba rozwiązać. W wyniku szczegółowej analizy udało się nam wykazać, że efekt zwijania dla cieczy o dużej lepkości może zachodzić w czterech różnych modach zdefiniowanych przez różne typy równowagi sił. więcej
2014-08-18 Percepcja pozazmysłowa
Jak zmieni się nasze widzenie, słyszenie, myślenie i życie w świecie pełnym czujników?

Na początek mały quiz: niech każdy spróbuje policzyć, ile czujników elektronicznych znajduje się w jego pobliżu. W komputerze mamy kamery i mikrofony. W smartfonie jest odbiornik GPS i żyroskop. W urządzeniu do monitorowania aktywności fizycznej znajdziemy akcelerometry. Jeżeli ktoś pracuje w nowoczesnym biurowcu lub mieszka w niedawno wyremontowanym budynku, znajdzie wokół siebie czujniki ruchu, temperatury i wilgotności.

Czujniki stały się wszechobecne przede wszystkim dzięki prawu Moore’a: stale maleją i tanieją, a równocześnie mają coraz większe możliwości. Kilkadziesiąt lat temu żyroskopy i akcelerometry, które dziś znajdują się w każdym smartfonie, były duże i bardzo drogie, co ograniczało ich zastosowanie tylko do układów sterowania statków kosmicznych i rakiet balistycznych. Równolegle, jak wiadomo, nastąpił gwałtowny rozwój technik łączności. Dzięki postępowi w mikroelektronice, lepszemu wykorzystaniu energii i widma elektromagnetycznego zespół czujników można dziś podłączyć do sieci radiowej małej mocy, używając mikrochipa, który nie kosztuje nawet dolara.

Ilość informacji generowanych przez rozbudowane systemy czujników jest niewyobrażalna, trudna do ogarnięcia umysłem. Jednak większość tych danych jest niedostępna. Dzisiaj czujniki działają niezależnie od siebie; na ogół każdy współpracuje z jednym wyspecjalizowanym systemem, który np. stabilizuje temperaturę lub liczy kroki.

Usuńmy te bariery, a w przetwarzaniu danych i komunikacji nastąpią olbrzymie zmiany. Gdy tylko powstaną protokoły umożliwiające wymianę danych między dowolnymi urządzeniami i aplikacjami (kilka pomysłów już się pojawiło), każdy sensor stanie się dostępny dla każdej aplikacji. Kiedy to się stanie, wkroczymy w erę przetwarzania bez granic, o której prawie ćwierć wieku temu pisał Mark Weiser [„Komputery XXI wieku”, Świat Nauki, listopad 1991].

Uważamy, że transformacja, która doprowadzi do przetwarzania bez granic, nie będzie zachodzić stopniowo. Spodziewamy się raczej zmian rewolucyjnych, mniej więcej takich, jakie towarzyszyły narodzinom WWW. Początki zachodzących przemian można dostrzec na przykładzie aplikacji w smartfonach, jak chociażby Google Maps czy Twitter, i wielkich firm, które wokół nich rozwinęły swój biznes. Można przewidywać, że następna generacja technicznych gigantów będzie zajmować się agregacją danych zbieranych przez czujniki i wykorzystaniem ich w zupełnie nowych aplikacjach.

Próba wyobrażenia sobie, jak przetwarzanie bez granic i dostęp do danych z czujników wpłynie na naszą codzienność, jest równie trudna, jak odgadywanie 30 lat temu skutków wynalezienia Internetu. Na szczęście, pewną wskazówkę daje nam teoria mediów. W latach 60. Marshall McLuhan, teoretyk komunikacji, wypowiadał się na temat mediów elektronicznych, przede wszystkim telewizji, przepowiadając, że staną się one przedłużeniem układu nerwowego. Gdyby tylko McLuhan mógł zobaczyć dzisiejszy świat... Gdzie leży granica naszych zmysłów teraz, kiedy czujniki są wszędzie, a informacje, które one zbierają, mogą docierać do ludzkiej świadomości zupełnie nowymi kanałami? Co oznacza „obecność”, skoro naszą percepcję możemy rozszerzać w czasie, przestrzeni i skali? więcej
2014-08-07 Schody jak wąż
Miles Stair to wykonane z białego betonu schody spiralne o szerokości 3,6 m, które łączą pięć kondygnacji Somerset House, jednej z atrakcji kulturalnych Londynu. Zwykle schody są wsparte na otaczających je ścianach, ale w przypadku Miles Stair konstrukcją nośną jest ażurowy rdzeń ze stali nierdzewnej. Inżynierowie zdołali zrealizować ten niezwykły projekt dzięki zastosowaniu na stopnie wysokowytrzymałego betonu, który jest mocniejszy, lżejszy i stabilniejszy niż standardowy. Wysokowytrzymały beton w po­łączeniu ze stalą i włóknami nylonowymi jest prawie tak mocny, jak żeliwo. Materiał ten opracowano z myślą o wykorzystaniu go do wypełniania szczelin w dużych konstrukcjach betonowych, takich jak np. mosty. Jednak w ostatnich pięciu latach architekci coraz częściej projektują z niego całe obiekty. Wśród jego zalet jest także ta, że nie kurczy się z upływem czasu, a więc „ostatecznie otrzymujemy dokładnie taki kształt, jaki ma forma, do której go wlewamy” – wyjaśnia Matthew Wells, inżynier nadzorujący realizację projektu w londyńskiej firmie Techniker, która wybudowała schody.

Miles Stair zostały nominowane do nagrody Structural Awards przyznawanej przez Institution of Structural Engineers’ za walory inżynierskie, estetyczne i ekonomiczne. Ogłoszenie zwycięzcy planowano na 14 listopada, chociaż według Wellsa, schody już się sprawdziły: prawie nikt z nie korzysta z dostępnej windy.

architekt:
Eva Jiricna

wykonawca:
Techniker

wysokość:
18,6 m

liczba stopni:
104 więcej
2014-07-24 Czas na Project Managera – studia z językiem norweskim
Chcesz połączyć pasję do nauki języków obcych z biznesem? Chciałbyś poznać tajniki skutecznego zarządzania? A może wiążesz swoją przyszłość z międzynarodowym środowiskiem? Jeśli tak – wybierz Zarządzanie Projektami Międzynarodowymi w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie.

Zarządzanie projektami stało się w ostatniej dekadzie niezwykle popularną dziedziną wiedzy. Umiejętne planowanie i realizacja projektów są bowiem kluczem do osiągnięcia celów organizacji. Jednakże w obowiązkach dobrego managera leży także zarządzaniem czasem, zespołem pracowników, kosztami i ryzykiem, a rozwój międzynarodowych kontaktów ciągle stawia dodatkowe wyzwania w zakresie komunikacji. Dlatego też, na rynku pracy wzrasta zapotrzebowanie na Project managerów z biegłą znajomością co najmniej dwóch języków obcych.

Nowa specjalność Zarządzanie Projektami Międzynarodowymi na kierunku Filologia angielska- lingwistyka stosowana wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. To unikalne połączenie studiów językowych i zarządzania projektami międzynarodowymi. Zajęcia kształtują przede wszystkim umiejętności negocjacji, przywództwa i komunikacji przy wykorzystaniu elementów grywalizacji i edutainment. Natomiast nowoczesne narzędzia takie jak np. gry strategiczne, symulacje, webquesty czy videotutoriale uczą kreatywnego myślenia i rozwijają umiejętności analityczne.

Atutem specjalności jest niewątpliwie moduł norweski. Program zakłada kurs języka norweskiego, który staje się jednym z czołowych języków biznesowej komunikacji. Ponadto, najlepsi studenci specjalności będą mieli szansę wyjechać na bezpłatne wizyty studyjne do Norwegii, co z pewnością będzie nie tylko doskonałą przygodą, ale przede wszystkim cennym doświadczeniem, które przyda się w pracy zawodowej.

Jednak by stać się dobrym i cennym dla firmy Project managerem trzeba posiadać odpowiednie zdolności. Zaletą dobrego menedżera jest przede wszystkim dynamiczność, elastyczność i świeże spojrzenie na realizowane projekty. - Program pozwala studentom nie tylko na doskonalenie znajomości języka angielskiego, ale także na zdobywanie wiedzy z zakresu kontaktów międzykulturowych,  umiejętności pracy zespołowej oraz zarządzania zorientowanego na realizację celów – przekonuje opiekun specjalności Małgorzata Grzelewska.

Specjalność Zarządzanie Projektami Międzynarodowymi jest realizowana w ramach projektu Gryf przez Wyższą Szkołę Europejską im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie w partnerstwie z Buskerud And Vestfold University College w Norwegii.

Więcej informacji na stronie: http://www.wse.krakow.pl/pl/GRYF/artykuly/art,1722,opis_specjalnosci.html

więcej
2014-07-15 Chcesz zostać tłumaczem? Rozpocznij studia w WSE!
Bardzo ważną rolę w komunikacji międzynarodowej odgrywają tłumaczenia przysięgłe i specjalistyczne. Wzięciem cieszą się osoby, potrafiące wiernie przełożyć tekst z obcego języka na ojczysty i odwrotnie. Dlatego, jeśli wiążesz swoją przyszłość z językami, sprawdź ofertę Wyższej Szkoły Europejskiej w Krakowie!
O tym, że znajomość języków obcych we współczesnym świecie jest niemal niezbędna, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Szczególną rolę pełnią zaś tłumacze – osoby kluczowe w komunikacji międzynarodowej i międzykulturowej, bez których nie może funkcjonować żadna organizacja utrzymująca kontakty z zagranicą. To oni odpowiadają za efektywne komunikowanie się między partnerami, rzetelne tłumaczenie oficjalnych tekstów i pomoc przy interpersonalnych rozmowach.
W zawodzie tłumacza cenna jest dokładność, orientacja w wielu dziedzinach wiedzy, a przede wszystkim umiejętności językowe. Chodzi przecież o to, by tłumacz jak najwierniej przekazał to, co autor oryginału miał na myśli. Obecnie, rola tłumacza ulega rozszerzeniu i coraz częściej jest on już postrzegany nie tylko jako lingwista, ale bardziej jako wszechstronny specjalista do spraw skutecznej komunikacji.
By dobrze wykonywać swoją pracę potrzeba jednak określonych predyspozycji i umiejętności. Wyższa Szkoła Europejska w Krakowie oferuje zajęcia, które oprócz podstaw teoretycznych ćwiczą także biegłość w dwóch językach obcych: angielskim i drugim wybranym. - „(…) w globalnej wiosce wspólnym językiem jest angielski, stąd nie tylko jego znajomość, ale i umiejętność tłumaczenia z tego języka i na ten język może być szansą interesującej kariery zawodowej” - zapewnia dr Aleksander Gomola - wykładowca WSE na kierunku Filologia angielska - lingwistyka stosowana, specjalność Tłumaczenie.
Wyższa Szkoła Europejska oprócz nacisku na dwujęzyczność, stawia także na inne atuty studiów. Niewątpliwą szansą na szlifowanie talentu i umiejętności są zajęcia w specjalistycznym laboratorium do tłumaczeń symultanicznych, które wyposażone jest w nowoczesne kabiny. Osoby chętne mogą skorzystać z możliwości wyjazdu na stypendium do jednej z zagranicznych uczelni, by tam rozwijać swoje umiejętności w oparciu o żywy kontakt z obcym językiem i kulturą. Wszystko po to, by tłumacz był wszechstronnym specjalistą w swojej dziedzinie.
Chcesz wiedzieć więcej, sprawdź na www.wse.krakow.pl


więcej
2014-06-01 „Planeta Kaukaz” - spotkanie z Wojciechem Góreckim
Serdecznie zapraszamy 2 czerwca 2014 r. o godz. 12:00 na wyjątkowe spotkanie z dziennikarzem Wojciechem Góreckim pt. „Planeta Kaukaz”. Wydarzenie odbędzie się auli Wyższej Szkoły Europejskiej w Krakowie, ul. Westerplatte11. Wstęp wolny!



Gościem spotkania będzie Wojciech Górecki - historyk, dziennikarz, autor reportaży o Kaukazie Północnym i Południowym.



Zadebiutował w 1986 roku na łamach "Sztandaru Młodych". Współpracował m.in. z "Gazetą Wyborczą", "Życiem Warszawy", "Rzeczpospolitą", "Więzią", "Res Publicą Nową" i "Tygodnikiem Powszechnym". Członek zespołu redakcyjnego "Tygla Kultury", stały współpracownik "Nowej Europy Wschodniej". Współautor filmu dokumentalnego Boskość Stalina w świetle najnowszych badań (TVP 1998).
Autor książek: Łódź przeżyła katharsis (1998), Planeta Kaukaz (2002), La terra del vello d'oro. Viaggi in Georgia (2009) oraz Toast za przodków (2010). Tłumaczony na język włoski, uhonorowany Nagrodą Giuseppe Mazzottiego. W latach 2002–2007 pierwszy sekretarz, a następnie radca w Ambasadzie RP w Baku. Był ekspertem misji UE badającej okoliczności wojny w Gruzji w 2008 roku. Pracuje w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia, członek zarządu Fundacji Solidarności Międzynarodowej. W 2011 roku był finalistą Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz został nominowany do nagrody Nike 2011. więcej
2014-05-17 Sinolog poszukiwany!
Językiem chińskim posługuje się niemal 1/3 ludności świata. Dlatego też, obok języka angielskiego staje się on językiem międzynarodowej komunikacji, a filologia chińska z roku na rok przyciąga coraz więcej maturzystów.
Choć wiadomo, że język chiński do prostych nie należy to jednak zdobywa coraz większą popularność. To ciekawe, elitarne i perspektywiczne studia. Na rynku pracy wciąż brakuje sinologów, dobrze orientujących się w sytuacji Chin, znających ich kulturę i etykietę podczas spotkań. Orientalistyka staje się także coraz częściej obecna w kontaktach biznesowych. Już dziś Polska jest jednym z największych partnerów Chin w Europie Środkowej, a wartość wymiany gospodarczej systematycznie wzrasta.
Chińczycy doceniają, gdy ktoś próbuje coś powiedzieć w ich języku. To ułatwia interesy i pomaga zdobyć ich przychylność. Dlatego też, Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rynku i oferuje Sinologię współczesną na kierunku Filologia angielska - lingwistyka stosowana. Studia te, oprócz waloru praktyczności, zapewniają intensywną naukę dwóch języków obcych oraz poznanie technik i stylów kaligrafii – chińskiej sztuki pisania.
Chińczycy w kontaktach kładą również nacisk na harmonię i bezwzględnie przestrzeganie etykiety. Warto znać jej zasady, gdyż często od tego zależy powodzenie rozmowy. Należy wiedzieć, że np. gdy rozmówca przytakuje to wcale nie oznacza, że się z nami zgadza, a jedynie, że słucha. Rozumienie naturalnych różnic kulturowych jest zatem kluczowe, dlatego też WSE w Krakowie zapewnia studentom specjalistyczne kursy z zakresu historii i kultury Chin. Dzięki nim studenci będą dobrze orientować się w sytuacji tego kraju i jego pozycji w gospodarce i kulturze świata, poznają niezbędne zasady prowadzenia rozmów i negocjacji z Chińczykami oraz zachowania obowiązujące podczas spotkań.
Ponadto, studenci Sinologii w WSE mają szansę wyjechać na półroczną wymianę do Hebei University, gdzie nie tylko mogą szlifować umiejętności językowe, ale także poznają kulturę Chin i jej przedstawicieli. Taki wyjazd jest nie tylko doskonałą okazją do wykorzystania umiejętności w praktyce, ale także do nawiązania cennych kontaktów z potencjalnymi kontrahentami z Państwa Środka. 9 maja br. w Wyższej Szkole Europejskiej gościła także delegacja chińska z  Guangdong AIB Polytechnic College. Rozmowy dotyczyły możliwości podjęcia współpracy międzyuczelnianej, a zwłaszcza wymiany studenckiej.
Osoby zainteresowane biznesem mogą także kontynuować naukę w WSE na studiach II stopnia na specjalności Handel z Chinami. Po ukończeniu studiów osoby te mogą znaleźć pracę m.in. w firmach współpracujących z Chinami lub planujących podjąć taką współpracę, w firmach marketingowych, prawniczych i konsultingowych, obsługujących polskie przedsiębiorstwa wychodzące na chiński rynek lub w biurach podróży oferujących wycieczki do Chin lub zajmujących się organizacją przyjazdu Chińczyków do Polski.
Więcej informacji na www.wse.krakow.pl więcej
2014-05-09 Akcja krwiodawstwa „Oddaj krew - uratuj życie" w WSE
W dniu 20 maja br., w godz. 10:00 - 14:00 z inicjatywy Samorządu Studenckiego WSE odbędzie się akcja krwiodawstwa pod hasłem: „Oddaj krew – uratuj życie". Specjalny punkt umiejscowiony będzie w auli Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. J. Tischnera, przy ul. Westerplatte 11.


Każda osoba oddająca krew otrzyma słodkości od Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, które jest partnerem akcji oraz kupony zniżkowe od Samorządu Studenckiego WSE m.in. na ściankę wspinaczkową, bilard, kręgle, gokarty lub paintball (Forteca, Renisport, Pink Bowling&Club, Elikart M lub Paintball Center). Dodatkowo każdy krwiodawca otrzymuje w tym dniu zwolnienie z pracy bądź zajęć na uczelni lub w szkole.


Jak oddać krew?

Każdy, kto zgłasza się do oddania krwi powinien być zdrowy, wypoczęty, wyspany oraz po spożyciu lekkostrawnego i niskokalorycznego posiłku i wypiciu około 1,5 litra płynów w ciągu 24 godzin przed oddaniem krwi.

Zgłaszający się do oddania krwi powinien posiadać przy sobie dokument ze zdjęciem potwierdzający tożsamość i numer PESEL: dowód osobisty, legitymację studencką, paszport, prawo jazdy, dawca wielokrotny - również legitymację Honorowego Dawcy Krwi.


Więcej informacji dla zainteresowanych na stronie www.rckik.krakow.pl oraz pod adresem e-mail: samorzad@wse.krakow.pl


Serdecznie zapraszamy!
więcej
2014-04-22 Chcesz studiować Zarządzanie? Sprawdź WSE!
Już od kilku lat Zarządzanie znajduje się w czołówce najchętniej wybieranych kierunków studiów. Oto kilka powodów, dla których warto wybrać Zarządzanie w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie.
Zarządzanie to jeden z nielicznych kierunków, który oferuje dużą wszechstronność kompetencji, a co za tym idzie elastyczność zatrudnienia. Dziś, każda nowocześnie zarządzana firma, działa w oparciu o projekty, sprzedaż i logistykę. Coraz więcej z nich ma również związek z nowymi technologiami. Dlatego Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera sprofilowała specjalności pod kątem potrzeb rynku pracy.
W ofercie kierunku Zarządzanie znajdują się atrakcyjne specjalności:
• Zarządzanie projektami/Project Management
• Zarządzanie sprzedażą - NOWOŚĆ
• Zarządzanie w logistyce - NOWOŚĆ
• Zarządzanie zasobami ludzkimi z elementami coachingu
• Biznes i marketing w sieci/Online business and marketing
• Reklama i komunikacja społeczna

Program studiów przygotowany został w taki sposób, by przekazywać nie tylko wiedzę, ale także rozwijać poszukiwane umiejętności i kompetencje. Większa część zajęć prowadzona jest w formie warsztatów, multimedialnych prezentacji, gier symulacyjnych, analiz case study, itd. Tradycyjny proces nauczania uzupełniony jest przez formę e-lerningową - studenci mają możliwość korzystania z materiałów edukacyjnych zamieszczanych przez wykładowców na platformie internetowej.
Plan poszczególnych specjalności przygotowany został przy współpracy z partnerami biznesowymi: SPMP - Stowarzyszeniem Project Management Polska, Stowarzyszenie WIOSNA, Związkiem Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, McArthur Sp. z o.o. oraz AG Test HR. Uczenia oferuje nie tylko zajęcia z praktykami ze świata biznesu, ale także program praktyk oraz planowanie kariery zawodowej już od pierwszego roku. Udział w programie staży i
• Biznes i marketing w sieci/Online business and marketing
• Reklama i komunikacja społeczna

Program studiów przygotowany został w taki sposób, by przekazywać nie tylko wiedzę, ale także rozwijać poszukiwane umiejętności i kompetencje. Większa część zajęć prowadzona jest w formie warsztatów, multimedialnych prezentacji, gier symulacyjnych, analiz case study, itd. Tradycyjny proces nauczania uzupełniony jest przez formę e-lerningową - studenci mają możliwość korzystania z materiałów edukacyjnych zamieszczanych przez wykładowców na platformie internetowej.
Plan poszczególnych specjalności przygotowany został przy współpracy z partnerami biznesowymi: SPMP - Stowarzyszeniem Project Management Polska, Stowarzyszenie WIOSNA, Związkiem Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska, McArthur Sp. z o.o. oraz AG Test HR. Uczenia oferuje nie tylko zajęcia z praktykami ze świata biznesu, ale także program praktyk oraz planowanie kariery zawodowej już od pierwszego roku. Udział w programie staży i praktyk obfituje w wiele cennych doświadczeń, mających ogromny wpływ na powodzenie na współczesnym rynku pracy.
W programie studiów nie mniej ważna niż zajęcia przedmiotowe jest intensywna nauka języka angielskiego i drugiego języka obcego. W ramach kursu Business English studenci poznają również niezbędne słownictwo branżowe, które będzie cenną kompetencją językową np. przy podjęciu pracy w międzynarodowych korporacjach.
Studia na WSE to nie tylko udział w wykładach i ćwiczeniach. Studenci Zarządzania WSE mają możliwość rozwijania własnych pomysłów i projektów m.in. w ramach naukowego koła Zarządzania Projektami. Mogą także uczestniczyć w licznych, współorganizowanych przez uczelnię, wydarzeniach np. konferencji SmartPM, Festiwalu Przedsiębiorczości BOSS.

Szczegółowe informacje dotyczące kierunku znajdziesz na: www.wse.krakow.pl więcej
2014-03-21 Chcesz zostać profesjonalnym event managerem? Sprawdź ofertę WSE
Czy to zawsze Ty organizujesz imprezę lub wspólny wyjazd ze znajomymi? Lubisz wyzwania, presja czasu działa na Ciebie motywująco, a każde zadanie traktujesz jak projekt do realizacji? Możesz swoje zdolności organizacyjne zamienić na pracę marzeń, natomiast potrzebną wiedzę zdobyć na studiach magisterskich w Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie (WSE).

Event marketing to od kilku lat intensywnie rozwijająca się forma promocji firm, marek i idei. Wiele agencji reklamowych specjalizuje się wyłącznie w eventach, targach lub imprezach integracyjnych dla pracowników. Z kolei w dużych agencjach funkcjonują specjalne działy zajmujące się wsparciem organizacyjnym od strony logistycznej, m.in. imprez masowych albo wydarzeń specjalnych. Za organizację tych wszystkich przedsięwzięć odpowiedzialni są event managerowie, którzy wciąż poszukiwani na rynku pracy.
Przyszły event manager powinien dysponować konkretną wiedzą. Przede wszystkim powinien znać techniki i narzędzia oraz regulacje prawne dotyczące organizacji wydarzeń i imprez masowych. Warto też by znał zasady zarządzania (zarządzania projektem, zespołem czy budżetowania) oraz marketingu, a także podstawy komunikacji prawa prasowego i autorskiego. Wszystkie te aspekty poznają w trakcie 8 kursów specjalistycznych studenci specjalności Eventy i Targi międzynarodowe na kierunku Biznes Międzynarodowy w WSE.
Program specjalności opracowany został przez profesjonalistów - praktyków pracujących od lat w branży eventowo- targowej. Partnerem specjalności jest firma Extend Vision, która od 20 lat kompleksowo zajmuje się usługami targowymi oraz obsługą eventów na rynkach krajowych i międzynarodowych. - Dzięki zajęciom z wykorzystaniem polskich i zagranicznych case study student nabędzie praktyczną wiedzę i umiejętności, aby móc kierować projektem eventu, wystąpienia targowego, koncertu, wystawy, bądź akcji społecznej. Osoby wybierające tę specjalność dowiedzą się jak wykorzystać potencjał współczesnych trendów biznesowych i przekuć je na rentowne przedsięwzięcie - mówi Robert Jurczak, współzałożyciel firmy Extend Vision Sp. z o.o., ekspert w dziedzinie targów i eventów międzynarodowych.
Specjalność Eventy i targi międzynarodowe w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera dostępna jest także w języku angielskim na kierunku International Business. Jeśli chcesz wiedzieć więcej sprawdź na: www.wse.krakow.pl

więcej
2014-03-08 MF chce przedstawić nowe inicjatywy legislacyjne dla rynku finansowego
04.03. Warszawa (PAP) - W ciągu pół roku Ministerstwo Finansów chce przedstawić rozwiązania legislacyjne związane z nową strategią dla rynku finansowego - poinformował wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk podczas debaty PAP Biznes na temat perspektyw dla rynku finansowego.
"Celem reaktywacji Rady Rozwoju Rynku Finansowego jest stworzenie strategii (dla rynku kapitałowego - przyp. PAP) od strony regulatora" - powiedział we wtorek Kowalczyk.



Zauważył, że rolą Ministerstwa Finansów nie jest wyznaczanie kierunku rozwoju rynku finansowego, decydowanie, czy Warszawa ma się stać regionalnym centrum finansowym.



"My mamy stworzyć warunki, by mogła się stać, by Warszawa stała się atrakcyjnym miejscem dla inwestowania kapitału" - powiedział wiceminister.



Poinformował, że resort wyodrębnił siedem obszarów, nad którymi będą pracować grupy robocze - m.in. infrastruktura rynku, transparentność i bezpieczeństwo, długoterminowe oszczędzanie, kwestie podatkowo-księgowe i zachęty dla emitentów.



"W środę odbędzie się kolejne spotkanie, ukonstytuujemy zespoły, wyznaczymy pewnie 3-miesięczne terminy na prace zespołów. W ciągu pół roku będziemy chcieli przedstawić inicjatywy legislacyjne, które będą implementować rozwiązania z konkretnych obszarów" - powiedział Kowalczyk.



Debata poświęcona była perspektywom rozwoju rynku finansowego, jego roli w finansowaniu potrzeb inwestycyjnych przedsiębiorstw, likwidacji barier, tworzeniu zachęt podatkowych oraz rozwiązań dla funduszy inwestycyjnych i emerytalnych. (PAP) więcej
2014-02-26 Kielce zapraszają na XII Targi Odnawialnych Źródeł Energii, które odbędą się w dniach od 18 do 20 marca 2014 roku.
Trzy dni, 25 konferencji i ponad 1200 słuchaczy tak było podczas ostatniej edycji targów.

XVI Międzynarodowe Targi Energetyki i Elektrotechniki ENEX, XI Targi Odnawialnych Źródeł Energii ENEX - Nowa Energia oraz odbywające się równocześnie Ekotech i Pneumaticon, które zakończyły się z ostatnim dniem lutego to nie tylko 200 wystawców prezentujących najnowocześniejszy sprzęt z zakresu m.in. odnawialnych źródeł energii, ekologii i pneumatyki i ponad 6.500 zwiedzających. To także 25 branżowych szkoleń i konferencji, w których udział wzięło 1200 osób.

Tematyka spotkań dotyczyła przeróżnych tematów związanych z zakresem branżowym wyżej wymienionych wystaw. W programie znalazły się między innymi spotkania na temat pomp ciepła, biogazowni, gospodarowania odpadami, gospodarki wodnej i wodno-ściekowej, inteligentnej energetyki, zielonej energii, selektywnej zbiórki odpadów, biomasy, fotowoltaiki, gmin energetycznych czy odnawialnych źródeł energii.

Dużym sukcesem okazało się także szkolenie Punkty selektywnej zbiórki odpadów (PSZOK) – ciekawe i praktyczne rozwiązania dla gmin, którego celem było przedstawienie przepisów prawa dotyczących organizacji Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) ale przede wszystkim przykładów stosowanych rozwiązań i dobrych praktyk. Konferencję rozpoczęła videokonferencja na żywo z Marią Banti z Komisji Europejskiej (DG Environment, Unit C2: Waste management). W spotkaniu wzięło udział około 200 słuchaczy.

Wystawcy, którzy przyjechali na ENEX do Targów Kielce mieli możliwość prezentacji maszyn oraz urządzeń energetycznych i elektroenergetycznych, najnowszych technologii systemowych, armatury sieciowej, kolektorów słonecznych, pieców opalanych drewnem, promienników ciepła, kotłowni opalanych biomasą oraz pojazdów na biopaliwo. Stoiska targowe jak co roku wypełnił najnowocześniejszy sprzęt związany z odnawianymi źródłami energii, wytwarzaniem, przesyłaniem i dystrybucją energii oraz eksploatacją urządzeń energetycznych i modernizacją istniejących. więcej
2014-02-15 Coraz gorętsze dyskusje o temperaturze absolutnej.
Najdokładniejszy ze znanych we Wszechświecie termometrów ani trochę nie przypomina znanego nam przedmiotu. To pokaźny miedziany baniak wielkości dużego melona napełniony ultraczystym argonem i naszpikowany mikrofonami oraz antenami na zakres mikrofalowy. Ale pomiary temperatury to nie jest główne zadanie tego dziwacznego gadżetu, który zbudowano w National Physical Laboratory w Teddington w Wielkiej Brytanii. Ten i wiele podobnych przyrządów ma pomóc naukowcom w zrewidowaniu koncepcji temperatury i opisaniu jej w języku najbardziej elementarnych pojęć fizycznych.

Celem jest powiązanie temperatury z energią za pomocą stałej fizycznej. Dziś podstawowa jednostka temperatury, kelwin, jest zdefiniowana z wykorzystaniem właściwości fizycznych wody, a badacze chcieliby, aby podobnie jak inne jednostki, uwolnić ją od kaprysów makroświata. W zdefiniowaniu sekundy posłużono się drganiami atomu cezu; metr został powiązany z prędkością światła w próżni. „Niedorzeczne jest, aby kelwin nie wyrażał bezpośredniej zależności między temperaturą a energią” – wyjaśnia Michael de Podesta, szef zespołu badaczy.

Urządzenie skonstruowane w NPL mierzy stałą Boltzmanna, która wiąże zmiany energii ze zmianami temperatury. Zespół, którym kieruje de Podesta, oraz jego konkurenci chcieliby wyznaczyć tę stałą z dostateczną dokładnością, aby związać kelwin z określoną energią w dżulach.

Nowy termometr to pod względem technicznym „rezonator akustyczny”, który zaczyna „dzwonić”, kiedy wzbudzamy w nim drgania o pewnych częstotliwościach. Badając rezonans za pomocą mikrofonów, uczeni potrafią wyznaczyć prędkość dźwięku w wypełnionym gazem zbiorniku, a tym samym średnią prędkość atomów argonu, czyli ich energię kinetyczną. W lipcu de Podesta i jego zespół opublikowali w czasopiśmie Metrologia najdokładniejsze dotychczas wyniki pomiaru stałej Boltzmanna. Obowiązująca obecnie definicja kelwina odwołuje się do przemian fazowych wody. Jej podstawą jest tzw. punkt potrójny, w którym, w temperaturze 273,16 kelwinów, może współistnieć woda w postaci lodu, cieczy i pary. W 1954 roku na mocy międzynarodowego porozumienia przyjęto, że kelwin to 1/273,16 temperatury punktu potrójnego wody.

Definicja z 1954 roku na ogół wystarcza, ale załamuje się w przypadku ekstremalnie wysokich temperatur, jakie spotykamy we wnętrzu gwiazd. „To dlatego, że ludzie zaczęli mierzyć temperaturę na długo przedtem, nim zrozumieli, co ona oznacza, zanim jeszcze odkryli, że chodzi o ruch atomów i cząsteczek – wyjaśnia de Podesta. – Teraz, kiedy nasza wiedza jest pełniejsza i mamy możliwość naprawić dawne błędy, powinniśmy to zrobić.” więcej
2014-02-04 Krystalografia królową nauk w 2014 roku
Rok 2014 został ogłoszony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Rokiem Krystalografii. Obchodom międzynarodowym patronuje UNESCO oraz Międzynarodowa Unia Krystalografii. W dniach 20 - 21 stycznia 2014 r. w Paryżu odbyła się uroczysta inauguracja Roku Krystalografii, do udziału w której zaproszony został dr Marcin Nowotny – Kierownik Laboratorium w Międzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie (MIBMiK). To prawdziwy zaszczyt, ponieważ naukowiec z Polski był jednym z zaledwie 8 „młodych talentów” zaproszonych do udziału w specjalnej sesji dla badaczy specjalizujących się w krystalografii. Reprezentował nie tylko Instytut i nasz kraj, ale też cały region Europy Środkowo - Wschodniej. więcej

Wyróżnione