Przewodnik edukacyjny
Człowiek uczy się przez całe życie
Polecamy
  • PolBAN - Busines Angels Club
  • linkedin
  • Studia podyplomowe
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • merlin.pl - księgarnia internetowa
  • Portal Innowacji
  • Portal Medyczny MEDtube
Wersja do druku

Aktualności

2007-03-28 Ucz się i odpracuj

Nie tylko lekarze, ale wszyscy absolwenci uczelni wyższych będą musieli przepracować kilka lat w Polsce.

Taki pomysł na antenie Radia Kielce zaprezentował minister Przemysław Gosiewski. Ze studentami rozpoczynającymi naukę na publicznych uczelniach zawierano by umowy cywilno-prawne. Zobowiązywałyby one absolwenta do „odpracowania" nakładów, jakie państwo poniosło na sfinansowanie studiów. - Wykładamy na kształcenie, na przykład lekarzy, grube miliony - mówił Gosiewski. Ministrowi zależało, żeby umowami zatrzymać w Polsce młodych lekarzy po specjalizacjach. - To pomysł wart rozważenia przyznał wczoraj Zbigniew Religa, minister zdrowia. Poprosiliśmy o komentarz rzecznika rządu. Odpowiedzią było odesłanie do oświadczenia ministra Gosiewskiego dla Polskiej Agencji Prasowej, w której swoje pomysły zawęża on tylko do lekarzy po specjalizacjach. Do chwili rozpoczęcia druku nie skomentowano tych wypowiedzi w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego i w Komitecie Integracji Europejskiej. Natomiast Stanisław Wileński z biura Rzecznika Praw Obywatelskich powiedział: - W Unii Europejskiej, której Polska jest częścią, każdy ma prawo uczyć się gdzie chce i pracować gdzie chce. To tyle. Zapytaliśmy, co sądzą na temat „roboczego" pomysłu ministra studentów Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

 Marcelina Bielak, IV rok resocjalizacji: - Uważam pomysł ministra Gosiewskiego za absurdalny. Ludzie wyjeżdżają za granicę pracować, bo sytuacja ich do tego zmusza. Minister powinien mieć raczej pomysły jak nam stworzyć możliwości do normalnego życia w tym kraju. Nie mogę uwierzyć, że ktoś będzie chciał nas zamknąć w granicach i kazać odrabiać studia.

Grzegorz Michalik, I rok wychowania fizycznego: - Przecież nasi rodzice płacą podatki, między innymi na to, by utrzymywać uczelnie, w których studiujemy. Więc co tu odrabiać? Poza tym rodzice ciągle na nas wydają pieniądze, studia, nawet te bezpłatne przecież kosztują: jedzenie, kwatera, książki na to wszystko nie wystarczy stypendium socjalne i naukowe razem wzięte. Gdyby pan minister załatwił mi dobrze płatną pracę po studiach, chętnie bym został.

 Milena Dyx, I rok I edukacji obronnej: - Rzadko kto wyjeżdża po studiach do pracy za granicą, dlatego że chce. Znam wiele osób, które to zrobiły, bo musiały zarobić na życie. Problem tkwi w niskich zarobkach i braku pracy. To żenujące, że po kilku latach ciężkiej nauki na studiach proponują nam posady za 600 złotych. Będą godziwe zarobki dla ludzi wykształconych, będzie dla nich praca - zostaną w Polsce.

 Michał Mike, V rok wychowania muzycznego: - Nie mogę uwierzyć w to, co minister powiedział. To próba jakiegoś ubezwłasnowolnienia ludzi. Dobrze, że sam już kończę studia i zamierzam stąd wyjechać. Z drugiej strony może i podpisałbym taką umowę, ale trzeba byłoby mnie czymś skusić. Na przykład gdyby Przemysław Gosiewski obiecał, że po tym jak zdobędę tytuł magistra, wyda moją płytę? Wówczas nawet z nim cyrograf podpiszę...

 

Źródło: Gazeta Pomorska


Wyróżnione