Przewodnik edukacyjny
Człowiek uczy się przez całe życie
Polecamy
  • PolBAN - Busines Angels Club
  • linkedin
  • Studia podyplomowe
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • merlin.pl - księgarnia internetowa
  • Portal Innowacji
  • Portal Medyczny MEDtube
Wersja do druku

Aktualności

2008-08-25 Dyplom po dyplomie

Dwie specjalizacje to już standard przy poszukiwaniu lepszej pracy lub szybszego awansu w firmie. Dlatego pracownicy coraz częściej decydują się na studia podyplomowe.

 

25-letnia Zofia Perdek dwa lata temu przyjechała z Kluczborka do Warszawy. Tu podjęła pracę w jednym z warszawskich banków jako specjalista ds. sprzedaży kredytów firmowych. - Kiedy rozpoczęłam pracę, zauważyłam, że jest duże zapotrzebowanie na rynku na specjalistów ds. wyceny nieruchomości - mówi. Wówczas uznała, że wybór pierwszych studiów (w Opolu ukończyła zarządzanie i inżynierię produkcji) nie do końca był trafny. - Dlatego zdecydowałam się na podyplomowe studia - dodaje. Dzięki pracy mogła pozwolić sobie na kontynuację nauki. Każdy z dwóch semestrów nauki wyceny nieruchomości kosztował ją po 4 tys. zł. Pół roku temu ukończyła studia, kontynuuje staż zawodowy, by zdobyć licencję. - Rzeczoznawstwo bardzo mi pomaga w pracy w banku. Ale gdy tylko uzyskam licencję rzeczoznawcy majątkowego, rozpocznę własną działalność - zapowiada.


O studiach podyplomowych myśli także Kamila Kurowska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jest przekonana, że inwestycja w studia podyplomowe to korzyść dla obu stron - zarówno pracownika, jak i pracodawcy. - Obecnie rynek pracy i coraz większa specjalizacja wymagają stałego dokształcania się i zdobywania nowych kwalifikacji. Wierzę, że zwiększy to moje przyszłe szanse na rynku pracy - mówi. - Dlatego świadomie zdecydowałam się na renomowaną uczelnię.

Kamila wybrała studia menedżerskie w Szkole Głównej Handlowej. Wierzy, że ten wybór pozwoli jej rozwinąć dotychczas nabyte umiejętności i zapewni awans. W ten sposób chce wyjść poza utarte schematy. - Niemniej jednak "papier" jest wymiernym i pierwszym dowodem na to, że kandydat do pracy to osoba kompetentna i wykształcona. To dowód na to, że nie stoi się w miejscu i ma się pomysł na siebie - dodaje Kurowska.

 

Dwukierunkowcy na topie


Wpisanie dwóch kierunków ukończonych studiów powoli staje się standardem wśród kandydatów o pracę. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2006 r. studia podyplomowe ukończyło ponad 150 tys. osób (107 tys. na uczelniach publicznych, 43 tys. na prywatnych). W latach 2004 i 2005 liczba osób kończących studia podyplomowe wynosiła ok. 136 tys. rocznie. Zdaniem ekspertów rynku pracy w najbliższych latach coraz więcej osób będzie decydowało się na podnoszenie swoich kwalifikacji poprzez ukończenie dodatkowej specjalizacji. - Studia podyplomowe stały się bardzo modne wśród pracowników. Mamy coraz więcej osób, które zaznaczają w CV, że mają dwie specjalizacje - mówi Dominik Matuzewicz, ekspert z serwisu rekrutacyjnego Jobpilot.pl. - Dla pracodawcy to często sygnał, że pracownik jest osobą ambitną i nie zamierza spocząć na laurach - przekonuje. Dlaczego pracownicy decydują się na kolejną specjalizację? Robią to z dwóch powodów. - Po pierwsze, dla siebie samych, aby podnieść swoje kwalifikacje - mówi Matuzewicz. - Po drugie, są przekonani, że awansują w hierarchii zawodowej. Chcą awansować, objąć wyższe stanowisko lub załapać się do kolejnej grupy szkoleniowej. Dzięki studiom podyplomowym mogą zmienić kierunek swojej pracy, przekwalifikować się i robić coś nowego w swojej firmie - dodaje.


Większe możliwości


Roma Zgłobik z firmy doradztwa personalnego Randstad przekonuje, że często jeden kierunek studiów wystarczy, aby mieć dobrą pracę: np. inżynier, informatyk, którzy w obecnej sytuacji rynkowej są bardzo poszukiwanymi pracownikami. Dodatkowe studia dają jednak kandydatowi większą możliwość wyboru ofert pracy. - To tak jak z posiadaniem dwóch zawodów - mówi Zgłobik. - Właściwie dobrany do naszych talentów i rodzaju wykonywanej pracy zawodowej kierunek studiów sprawia, że możemy stać się specjalistami w danej dziedzinie lub poszerzamy swoją wiedzę w kierunku powiązanym z obszarem, w którym pracujemy. Przykładem dobrze dobranego kierunku studiów może być np. marketing dla informatyka, który chce w przyszłości pracować jako przedstawiciel handlowy firmy informatycznej - opowiada. - Studia na kierunku informatyka dadzą kandydatowi gruntowną wiedzę z obszaru IT, zaś marketing pozwoli na zapoznanie się z narzędziami, które można stosować w kontaktach z klientami. Osoba, która łączy kompetencje miękkie (sprzedaż) i twarde (np. wiedza z dziedziny IT), to prawdziwy skarb - podkreśla Zgłobik.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza


Wyróżnione