Przewodnik edukacyjny
Człowiek uczy się przez całe życie
Polecamy
  • PolBAN - Busines Angels Club
  • linkedin
  • Studia podyplomowe
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • merlin.pl - księgarnia internetowa
  • Portal Innowacji
  • Portal Medyczny MEDtube
Wersja do druku

Aktualności

2009-04-08 Kolejka po dotacje na szkolenia

Fundusze UE Cztery razy więcej chętnych niż pieniędzy. Dla firm unijne granty to sposób na przetrwanie dekoniunktury

- W czasach kryzysu jednym z pierwszych wydatków ograniczanych przez firmy są te związane ze szkoleniem pracowników - mówi Andrzej Lech, wiceprezes Polskiej Izby Firm Szkoleniowych. Dlatego wysoka liczba wniosków o wsparcie ponadregionalnych projektów szkoleniowych dla pracowników może zaskakiwać. W zakończonych niedawno konkursach wpłynęło 1122 wniosków o dotacje wartości 2,15 mld zł - informuje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. To cztery razy więcej niż pula do podziału wynosząca ok. 500 mln zł. - Fundusze UE pozostają najwyraźniej wciąż silną zachętą dla wszystkich przedsiębiorstw - zauważa Marzena Chmielewska z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Skutki kryzysu w gospodarce są jednak zauważalne również i w staraniach o pomoc UE. W tym roku średnia wartość dotacji na szkolenia, o jaką ubiegały się firmy, wyniosła 1,9 mln zł. W ubiegłym roku było to aż 2,5 mln zł. - Oszczędności wszędzie widać - dodaje Chmielewska. Najmniej wniosków, 171 aplikacji na kwotę 337 mln zł, złożyły zgodnie z przewidywaniami uczelnie wyższe. Chcą zorganizować dotowane studia podyplomowe. Ogromne za to było zainteresowanie tzw. otwartymi projektami szkoleniowymi. Do udziału w nich może zgłosić się każdy chętny pracownik. Pod warunkiem że dopłaci z własnej kieszeni lub wydatki pokryje pracodawca. O dofinansowanie projektów otwartych ubiegało się aż 577 firm szkoleniowych, a oczekiwana wartość dotacji (1,2 mld zł) sześciokrotnie przekroczyła możliwości PARP. Ta nadwyżka nieco martwi ekspertów. - Już wcześniej widać było problem ze zdobyciem wystarczającej liczby uczestników szkoleń otwartych - mówi Mirosław Marek, wiceprezes firmy doradczo-szkoleniowej DGA. Kryzys na pewno nie złagodził tych problemów. - Stąd wniosek, że dla części firm szkoleniowych czy organizacji działających na zasadach niekomercyjnych fundusze UE są przede wszystkim sposobem na przetrwanie trudnej sytuacji - komentuje Marek. Za to zapotrzebowanie na dotacje do tzw. projektów zamkniętych, ściśle dopasowanych do potrzeb konkretnej firmy, okazało się stosunkowo małe. Wartość złożonych wniosków to 561 mln zł, 2,5 raza więcej niż pula do podziału. - Tylko czy potrzeby szkoleniowe zdefiniowane teraz pozostaną aktualne w chwili realizacji projektu i czy firmy będą miały pieniądze na wkład własny - zastanawia się prezes Lech. Inaczej mówiąc, czy za pół roku będzie kogo i za co szkolić.

 

Źródło: Rzeczpospolita

 


Wyróżnione