Przewodnik edukacyjny
Człowiek uczy się przez całe życie
Polecamy
  • PolBAN - Busines Angels Club
  • linkedin
  • Studia podyplomowe
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • merlin.pl - księgarnia internetowa
  • Portal Innowacji
  • Portal Medyczny MEDtube
Wersja do druku

Aktualności

2009-05-08 Są lepsze i gorsze uczelnie

Podczas wyboru uczelni należy ocenić takie cechy oferowanych studiów, jak program (czy jest nowoczesny i zgodny z naszymi oczekiwaniami), kadra wykładowców, a więc kim są wykładowcy i co osiągnęli, prestiż szkoły, która prowadzi studia (czy ten rodzaj studiów był już realizowany i jaką ma opinię absolwentów - tzw. szeptanka), warunki kształcenia (w tym liczebność grup, ilość godzin zajęć), cena studiów (nie powinna być zbyt niska, ale wysoka też powinna wzbudzić nasz niepokój) oraz dokument, jaki uzyskujemy po ich ukończeniu (certyfikaty krajowe lub międzynarodowe).

 

Lepsze i gorsze

W przypadku wszystkich uczelni są te lepsze i gorsze. Jeżeli wybieramy studia MBA, które mają tylko jedną edycję, to ponosimy o wiele większe ryzyko chybionej decyzji, niż gdy wybieramy studia z pewną tradycją. Moja praktyka wykazuje jednak, że cena studiów nie jest tu wyznacznikiem. Znam drogie studia, które są słabe i tanie bardzo dobre. Cenę najczęściej w sytuacji zagranicznej akredytacji wyznacza partner zagraniczny, który za swój certyfikat pobiera odpowiednie gratyfikacje finansowe.

 

Poziom trudności

Studia MBA są trudne. Wymagają dużo wysiłku. Praca w domu nad analizą przypadków, napisanie pracy (projektu), przygotowanie się do zajęć, czytanie literatury. Jeżeli jeszcze spojrzymy na koszty finansowe (w granicach 15 - 100 tys. zł) to nie jest dziwne, że szczególnie te drogie nie są zbyt popularne. Rekrutacja w zasadzie nie jest ostra. Osoby, które mają praktykę, najczęściej dwuletnią, a w przypadku studiów anglojęzycznych zdadzą test, nie mają trudności z przyjęciem na tego typu studia.

 

Liczy się praktyka

Sukces i awanse zależą nie od dyplomu, a od sprawności i umiejętności kandydata do pracy. Na pewno jest on w Polsce przygotowywany do pracy nie gorzej niż w większości krajów europejskich. Podobne są programy i wymagania. Nasza uczelnia współpracuje z uczelniami zagranicznymi, ale nie mamy podpisanego oficjalnego porozumienia. Wynika to z tendencji do obniżenia kosztów studiów. W naukach zarządzania postęp jest równie szybki jak w naukach przyrodniczych. Może zabrzmi to banalnie, ale świat się zmienia...

 

Negatywny wpływ kryzysu

Studia, za które odpowiadam, są raczej niedrogie - prowadzone w języku polskim kosztują 15 tys. zł, ale już w tej samej szkole na certyfikowany MBA w języku angielskim trzeba wydać 24,5 tys. euro. W czasie kryzysu nie każdy uczestnik lub firma mogą sobie pozwolić na taki wydatek. Na pewno polityka oszczędności ma wpływ na decyzje w tym zakresie.

 

Autor jest dyrektorem centrum kształcenia podyplomowego w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im R. Łazarskiego w Warszawie ******* Martyna Wojciechowska, redaktor naczelna „National Geographic" oraz „National GeograpnicTraveler" absolwentka studiów MBA w Polish Open University

Studia były swego rodzaju dopełnieniem wiedzy praktycznej, którą zdobyłam pracując. Odczuwałam ogromną potrzebę usystematyzowania moich wiadomości z zakresu zarządzania i właśnie dlatego wybrałam studia w POU, które pomogły mi uporządkować wszystkie moje dotychczasowe doświadczenia. Dzięki temu jeszcze pewniej zaczęłam poruszać się w świecie biznesu, nie polegam już tylko na swoim wyczuciu i intuicji, ale zaczęłam świadomie korzystać z narzędzi biznesowych. Myślę, że w dzisiejszych czasach każdy powinien kończyć studia z dziedziny zarządzania. Obecnie takie umiejętności w połączeniu z wiedzą praktyczną pozwalają osiągnąć dużą skuteczność.

 

Źródło: Gazeta Finansowa


Wyróżnione