Przewodnik edukacyjny
Człowiek uczy się przez całe życie
Polecamy
  • PolBAN - Busines Angels Club
  • linkedin
  • Studia podyplomowe
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Warszawskiego
  • Klub Absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego
  • merlin.pl - księgarnia internetowa
  • Portal Innowacji
  • Portal Medyczny MEDtube
Wersja do druku

Aktualności

2009-09-28 Bezrobotni idą na studia

Bydgoski urząd pracy zapłaci za studia podyplomowe 83 bezrobotnych. Będą uczyć się m.in. zarządzania kryminalistyki i obrotu nieruchomościami. Wniosków o refundację wpłynęło tak dużo, że pośredniak dwukrotnie zwiększył pulę na ten cel

Pierwszy raz w historii urząd finansuje edukację bezrobotnych na tak masową skalę. - Dotąd o fundusze na studia podyplomowe ubiegało się zaledwie kilka osób rocznie - informuje Tomasz Zawiszewski, zastępca kierownika Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy. - W rym roku program wypromowaliśmy i okazał się strzałem w dziesiątkę! Początkowo pośredniak chciał wydać na refundację studiów podyplomowych 105 tys. zł. Planował sfinansować naukę 35 bezrobotnym. Ale absolwenci studiów magisterskich i licencjackich, którzy nie mogą znaleźć etatów, szturmem rzucili się do urzędu. Wpłynęło 88 wniosków. Urzędnicy poszli im na rękę. Prawie wszystkim dofinansowania przyznali. Tylko pięć wniosków przepadło z przyczyn formalnych. Czego chcą uczyć się bezrobotni absolwenci? Najczęściej rachunkowości, edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, planowania i zarządzania funduszami europejskimi, bezpieczeństwa i higieny pracy. Wielu zdecydowało się na modne obecnie kierunki: pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, audyt energetyczny, przygotowanie pedagogiczne, zarządzenie zasobami ludzkimi, kryminalistykę. - Ale doceniliśmy też oryginalne pomysły, świadczące o pasji bezrobotnego - mówi Zawiszewski. – Chemikowi sfinansujemy studia z przetwórstwa tworzyw sztucznych i gumy, innej osobie studia z zakresu rynku sztuki i antyków. Każdy z bezrobotnych może dostać do 9 tys. zł z pośredniaka. W trakcie studiów będzie dostawał też stypendium w wysokości 115 zł miesięcznie. Podczas nauki może rozpocząć pracę, nie będzie musiał przez to zwracać dotacji. Urząd deklaruje nawet, że w poszukiwaniach etatu pomoże. Pieniądze trzeba będzie oddać tylko w jednym przypadku: gdy z własnej winy student przerwie lub nie ukończy nauki. Dlaczego bezrobotni tak chętnie wybierają się na studia podyplomowe? Bo na rynku pracy mają bardzo małe szanse. Bezrobocie wciąż rośnie (teraz w Bydgoszczy wynosi 6,7 proc, podczas gdy jeszcze jesienią nie przekraczało 4,5 proc). Dla młodych rynek jest szczególnie bezwzględny. Świeżo upieczonemu magistrowi trudno znaleźć posadę. Pośredniak na dofinansowanie studiów podyplomowych wyda w tym roku aż 235 tys. zł. Dwa razy więcej niż planował. Skąd znalazł dodatkowe pieniądze? - Dostaliśmy niedawno 2,3 mln zł z rezerwy ministra pracy - wyjaśnia Zawiszewski. - Część środków zaoszczędziliśmy, część przesunęliśmy z budżetu innych projektów. Wnioski o refundację studiów będą przyjmowane też w lutym. Wtedy jednak szansę na dotację będą miały już tylko pojedyncze osoby.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza: Bydgoszcz

 


Wyróżnione